Do Santiago de Compostela prowadzi wiele dróg, ale cel pozostaje jeden – katedra św. Jakuba w hiszpańskiej Galicji. Camino, czyli Szlak św. Jakuba, od wieków przyciąga pielgrzymów z całego świata i dziś przeżywa swój renesans. To najstarsza trasa pielgrzymkowa w Europie, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO dzięki staraniom papieża św. Jana Pawła II.
„Buen Camino” – to pozdrowienie towarzyszy pielgrzymom od pierwszego do ostatniego dnia wędrówki. W tych dwóch słowach zawiera się życzliwość, wsparcie i poczucie wspólnoty ludzi idących tą samą drogą.
Na początku maja br. portugalskim szlakiem Camino de Santiago wyruszyłyśmy razem: Bogumiła Święcka, Urszula Sawicka, Agnieszka Iwanowska i Małgorzata Wośkowiak, na co dzień związane z Caritas Diecezji Ełckiej oraz Stowarzyszeniem Pomocy Humanitarnej im. św. Łazarza w Ełku. Organizatorem pielgrzymki było biuro podróży „Misja Travel”, a duchową opiekę sprawował o. Ryszard Koczwara, franciszkanin.
Nasza droga rozpoczęła się w miejscowości Sabaris. Każdego dnia pokonywałyśmy kolejne etapy: Vigo, Redondelę, Pontevedrę, Caldas de Reis, Padron, aż do upragnionego Santiago de Compostela. W ciągu sześciu dni przeszłyśmy ok. 150 km i wykonałyśmy ponad 200 tys. kroków.
Najcenniejsze chwile przeżywa się jednak podczas samej wędrówki. To czas, gdy człowiek może na nowo poznać siebie, idąc samotnie lub w niewielkiej grupie. Camino sprzyja kontemplacji, zadumie i refleksyjnej modlitwie, pozwala zatrzymać się pośród codziennego pośpiechu i spojrzeć głębiej na własne życie.
Choć pielgrzymowanie wymaga wysiłku, trud wynagradzały niezwykłe widoki – lasy eukaliptusowe, winnice, cytrynowce, kamienne mostki, przydrożne kaplice i widok oceanu. Każdego dnia doświadczałyśmy także życzliwości spotykanych ludzi, których łączyło jedno pozdrowienie: „Buen Camino”.
Szczególnym momentem było wejście do katedry w Santiago de Compostela i modlitwa u celu pielgrzymki. Każda z nas niosła w sercu własne intencje, wdzięczność i prośby. Na zakończenie otrzymałyśmy kompostele – certyfikaty potwierdzające przejście Drogi św. Jakuba. Jednak najcenniejsze pozostaną wspomnienia, duchowe doświadczenia i przekonanie, że Camino jest drogą, która naprawdę zostaje w sercu.
Małgorzata Wośkowiak



























